piętrowy "tort" urodzinowy

Bez świeczek, bo zapomnieliśmy kupić, ale za to z marcepanową królewną :D Biszkopt domowego wypieku pomaziany gotową masą z torebki (nie polecam) i curkowe dekoracje i trochę wiórków kokosowych.

Lepiej wygląda niż smakuje, a że nie wygląda najlepiej to lepiej nie wyobrażać sobie jak smakuje ;) Ale jubilatka zadowolona to to najważniejsze.


Joanna Ołubczyńska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

2 komentarze:

  1. Ależ samokrytyka :D urocza jest moim zdaniem, widać że własnoręcznie zrobiony - taki lepszy niż wypieszczony z cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie mi się podoba
    co tam smak!
    ja bym chciała miec taką urodzinową królewnę!

    OdpowiedzUsuń